Jeszcze w tym temacie. Kiedyś miałem sytuację, że mieszkał u mnie znajomy. Pod moją nieobecność trochę narobił Sajgonu i sąsiadka z dołu złożyła skargę do spółdzielni. Z tym się mogę pogodzić.jednak z informacją, że jej dzieciaczki spać nie mogą to już nie. Okazało się że jej syneczek jest większy ode mnie...
Tak się zastanawiam, dlaczego prawaki tak bardzo jej nienawidzą ? Czyżby była inteligentniejsza od nich i przez to podświadomie wyczuwają zagrożenie ? Czy po prostu nienawidzą dla zasady, tak po katolicku ?
Bezpieczne !!!!!!!!!!!!!! ale obrzydliwe