Żaden piękny gest. To jest przerzucanie problemów na innych i granie na emocjach. Jak się bierze psa do bloku, to trzeba brać pod uwagę innych lokatorów. To się nazywa przestrzeganie zasad współżycia społecznego. Poza tym psy w blokach to tortura do psa.
Każda skrajność pierze beret. Czy to z lewej, czy z prawej. Obie opcje są popaprane. Wszędzie hipokryci. Jedni dążą do równości, choć tak naprawdę grabią tylko do siebie. Drudzy wycierają sobie gęby wiarą, choć mają ją głęboko w d.
Przecież przekaz jest prosty. Jest napisane, że matka była pijana i pobiła córkę, jeśli córka by była pijana to matka by tę córkę zbiła