wbrew pozorom takie wypadki wcale nie należą do jakiś wybitnych rzadkości, pracowałem w sklepie specjalizowaliśmy się w fotelach gammingowych. W ciągu mojej 2 letniej pracy mieliśmy 4 takie przypadki w pierwszym z nich gość przeżył ale poszarpało mu dupsko.
Po zgłoszeniu producenci dosyłali dodatkowe płytki z micarty, która by to wytrzymała. Od tej pory były jeszcze 3 awarie ale nikomu więcej nic się nie stało. Także dobrze spinajcie dupska :D
właściciele BMW się burzą jak nazywa się ich de**lami,bo kto normalny kupuje takie auto ?