A pewnie oni w takich wypasionych furach nie zajebali nigdy nikomu w drzwi...
Na parkingu pod markietem stają na dwóch miejscach a pod firmą w ciasnocie nie raz pi****lnie w auto obok i tylko na swoje drzwi spojrzy czy odprysku niema
Kiedyś przywieźliśmy lodówkę do klienta ale nikt nie otwierał drzwi, więc dzwonimy na telefon podany w zamówieniu odbiera facet i mówi że w mieszkaniu czeka żona z jego bratem, w międzyczasie na balkon wyskoczył facet i kobieta i wołali że są w środku i już otwierają drzwi. Wnieśliśmy lodówkę kobieta zadowolona siedziała na krześle facet przestraszony załatwiał dokumenty, międzyczasie wkurzony mąż wpadł nie było scen ale gość oczami mordował oboje, wyszliśmy bez scen. Normalnie lodówka była by opita ale w tym przypadku raczej była obita.
A pewnie oni w takich wypasionych furach nie zajebali nigdy nikomu w drzwi... Na parkingu pod markietem stają na dwóch miejscach a pod firmą w ciasnocie nie raz pi****lnie w auto obok i tylko na swoje drzwi spojrzy czy odprysku niema