★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Bez sensu. Przecież to lewactwo wymyśliło że nauczyciel/ksiądz/wychowawca/opiekun, nie może złapać niegrzecznego dzieciaka i wytargać za ucho, a jedynie musi wezwać policję. To nie był pomysł księży.
Za moich czasach taki uczeń zostałby za ucho wyprowadzony z kościoła, ojciec by mu w domu poprawił paskiem po du**e (bardziej surowi ojcowie używali kabla od żelazka) i gó****k wiedziałby jak sie zachowywać w kościele.
A tak?? Zabroniliście bicia.. nakazaliście wołać policję, a teraz krzyk że policja broni wiary i religii. Nie wiary i nie religii policja broni, ale pełni funkcję wychowawczą.
A mnie zastanawia jedna sprawa. Skoro większość chrześcijan (w tym katolicy) uprawiają teof*gię (akt rytualnego pożerania Boga) poprzez konsumpcję hostii (ciała Chrystusa) i uważają, że przed połknięciem hostia jest święta (jej wyplucie czy wyrzucenie to zbezczeszczenie przedmiotu kultu), a w trakcie i po wydaleniu już święta nie jest, to pojawia się pytanie: w którym narządzie przewodu pokarmowego hostia traci swe święte atrybuty?
Kościół katolicki, tak jak każdy obywatel, przedsiębiorstwo, powinien odprowadzać podatki na rzecz państwa, chyba, że w urzędzie skarbowym, zadeklaruje pisemnie, na specjalnym formularzu, że zrzeka się całego swojego majątku na rzecz państwa, w którym funkcjonuje.
Bo najważniejsza jest edukacja seksualna przecież- w opinii inteligencji tego kraju, która nie umiała wybrać kratki przy głosowaniu :D