Tyje się najbardziej nie od słodyczy a od tego co pozornie niegroźne i co jest naszym głównym źródłem energii od dziecka. To pszenica i jej produkty. Białe pieczywo, makarony, tortilla, piwsko, ciasta itp. To wszystko jest zrobione głównie z mąki pszennej, poza piwem, które jest robione z ziaren pszenicy, ale efekt daje taki sam.
Fajnie, że transakcja obustronna definiuje wymaganie wobec tylko jednej ze stron. Chamstwo wśród sprzedawców, szczególnie młodych gówniar, jest ogromne.
Gdzie ona tak młotkiem w palec przyłożyła?