Nie znam sprawy ale z komentarzy wynika że Pan Jan został zaproszony z dobroci serca do kościoła ponieważ pomieszkiwał w jej okolicy na ławce. Wzamian za nocleg i wyżywienie pomagał przy pracach fizycznych. Z jakiegoś powodu został on jednak poproszony o opuszczenie lokalu. I teraz nasuwają się dwa powody.
Kolejny ból d**y o konie i morskie oko... Nie rozumiem tego. Konie od wieków były używane do uprawy pól. I nie miały tak lekko jak te z Morskiego Oka. Każdy ten koń max 2-3x dziennie wchodzi nad Morskie Oko. Takie są kolejki Baców. Wystarczy porozmawiać z tymi ludźmi a nie biadolić że konie zdychają. To tak jakby biadolić że ludzie w szpitalach umierają. Dajcie sobie już spokój z tym.
Bankowy... 😀