★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Zapewne chodziło o most w Sieniawie na rz.San Znaki zakazu były już wcześniej, tylko zasłonięte, a ten znak był tylko dodatkową informacją dla kierowców regularnie przejeżdzających tą drogą.
Kierując się tokiem myślenia pana Wojciecha wychodzi na to,że ta stadnina z Janowa to jego najmocniejsza karta przeciwko obecnemu rządowi. Nic o upadającej gospodarce, nic o pogłębiającym się bezrobociu, aferach korupcyjnych na poziomie tych z lat 'Zielonej Wyspy' czy żółtych kamizelkach w Polsce,które obecnie są największymi protestami w Europie. Nic tylko czekać,aż konie same granice będą przekraczać w poszukiwaniu lepszej stajni.
Za pieniądze można napisać kilkanaście książek , których nikt nie czyta.