Moja żona już rok temu próbowała to wprowadzić u nas w Polsce w Krakowie. Spotkała się z dużym oporem że strony władz domów opieki. Największym problemem okazało się to że dzieci będą zarażały osoby starsze a osoby starsze dzieci swoimi chorobami. Dwie grupy społeczne o niskiej odporności na choroby. Moim zdaniem nikomu nie chciało się wysilić żeby to logistycznie dograć i znalezli dobra wymówkę.
Dzień dobry poproszę frytki - proszę 7zł - że co ku*wa? - 14 zł ;)