Jak widzę takie cuda to dochodzę do wniosku że dostęp do internetu powinien wymagać zdania testu zamiast zaznaczenia że nie jest się robotem.
Dawniej takie coś by w życiu podstawówki nie ukończyło. Siedziałoby bieznikujac opony albo sprzatajac stołówki.
A kiedy te nieróbskie barachła razem z Sebami podniosły łby i stały się pierwszym sortem zamiast dalej siedzieć w swoich norach? Przypomnę Wam. Jak pislam doszedł do władzy...
Było. Macie pamięć złotej rybki