Możecie mi wierzyć lub nie ale byłem świadkiem jak na weselu, mocno wstawiony gość, połknął wódę razem z kieliszkiem. Porostu mu się kieliszek wyslizgnął z palców i poszło
Szkopy niedługo wejdą nam na chatę zajrzą do lodówki: tego nie jedz, tamtego nie pij. Oj krzywy ogórek nie monia tego papusiać. Wlezą do pokoju: oj nie takie mebelki trzeba to zmienić. Pasi Wam to? Bo mi nie.
Wyjdą PO-wcy oderwani od koryta, położą się na glebie. I będą walić nogami w barierki. Jak rozkapryszony bachor któremu mamusia nie dała ciuciu przed obiadkiem.
I to jest lekarstwo na wszelkie dolegliwości. ATy IF**kedYourMom nie udawaj abstynenta, bo słabo się kamuflujesz.