Zawsze mnie bawi ta gloryfikacja alkoholu, który robi z ludzi upośledzonych umysłowo i fizycznie. A już totalnie rozwala mnie tekst - "Stary, ale była impreza! Nic nie pamiętam!" Dramat.
Chciałbym Ci powiedzieć misiupysiu że w większości przypadków stres w pracy wywoływany jest przez roszczeniowych klientów, każdy chce mieć wszystko na wczoraj, zapłacić pół ceny, i jescze z wielką łaską, to psuje handel. Podobnie jest na rynku pracy, każdy by chciał siedzieć i nic nie robić a żeby kasa płynęła grubym strumieniem, połącz kropki i zobaczysz kto tu jest problemem
I całe życie na naszym utrzymaniu. Ba. Czeka go jeszcze piękna emerytura w pałacu, może na ranczu Danieli z niemałą emeryturką z dwóch źródeł, którą też pokryjemy.
Kijowo zaczepili linkę...