prawdziwa historia: pracuje w Polskiej Spółce Gazownictwa zajmuje się odbiorem stacji gazowych kiedyś odbierałem pomiar w Pruszkowie w krematorium w ramach kontroli poprosiłem właściciela o uruchomienie na chwilę pieca niestety odmówił z powodu niedojechania producenta pieca z Niemiec
od razu wiedzialem ze to ty. pod publike wiadomo ze kazdy pochwali. plusow dostaniesz. tesknisz do tamtych czasow... ciekawe jak wrzuciles to na wioche. pewnie masz laptopa bo z pomoca samej kartki nie da rady. wszystkie twoje posty sa baaaaaardzo podobne. wrzucasz po kilka, kilkanascie dziennie. wniosek z tego ze ciagle siedzisz przed kompem. a chwalisz ''kiedys".
biedny chłopiec. będzie to pół roku odpracowywał... kiedyś mi się podobnie u nas żal zrobiło jak kamieniarz z pensją 4000 miesięcznie układał płyty kamienne - jedna warta jego pensje - i jak cokolwiek zniszczy... a cały miesiąc był przed nim doszlifowywania i układania... Pensja niby spoko, ale to pracownik - nie czeladnik. A odpowiedzialność taka, że wnuki obciąży. Tu też małolat chciał dobrze :) ale wyszło jak w azji
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
„W związku z publikacją komentarza mojego autorstwa pod zamieszczonym materiałem (zdjęciem, filmem) , chciałbym oświadczyć, iż komentarz ten nie miał na celu
obrazy czyichkolwiek uczuć, w szczególności religijnych, rasowych czy narodowościowych. Wyrażam ubolewanie, jeżeli ktokolwiek poczuł się urażony jego treścią.
Komentarz należy traktować wyłącznie jako emocjonalną reakcję na treści zawarte w materiale.” jk 112
Hokku, to zakrawa: w jednym miejscu piszesz, że do religii racjonalizmu stosować nie wolno, bo to na nic, z czym się zgadzam. w innym racjonalnie próbujesz religię jakąkolwiek uzasadniać... to właśnie skutek tego konfliktu: świat obserwowalny nie wskazuje i nie może wskazywac na istnienie bogów, bo by bogami być przestali, a wiara stała by się wiedzą. toteż religia skazana jestna banicję coraz dalszą z racji właśnie takich założeń, zbyt głęboko wpisanych,by teraz próbować na grobem rozpaczliwie żenić jedno z drugim. Aborygeni tak robili, ze złym skutkiem kulturowym. przetrwali, to tyle.
gdzie tu wiocha ? koleś napełnia taczkę powietrzem, wiec ciężko powiedzieć z pustego w puste