Perspektywa się zmienia jak się ma dziecko. Może on jeszcze gorszy od niej, typ księciunia. Idzie w nocy do toalety, potykając się o co tylko się da, jak słoń w składzie porcelany, a w pokoju obok budzi się mała godzilla, którą matka usypiała przez dwie godziny, też bym się wk**wiła. U mnie też panuje zasada, kto obudził, ten usypia.
Stracił dziewictwo.