Niestety w taki sposob zginal moj kuzyn. I to nie jest wina dzieci bo to sa tylko dzieci " glupie" zanim zmadrzeje,to jest wina doroslych ze nie uswiadamiaja dzieci o takich sprawa. PO 2 nie wierze ze nikt z piatki roddzicow tych dzieci nie moze Raz dziennie wyjsc odebrac dzieci wiedzac ze jest to ruchliwa droga. PO 3 gdzie byl kierowca autobusu ktory powinien byc (moim zdaniem) przeszkolony aby zwracac uwage dziecia w koncu byl to w pewnym sensie autobus szkolny (poniewaz przewozi dzieci ze szkoly Tak bylo za moich czasow ze o okreslonych godzinach autobusy kursowe mialy pierwszenst
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Może mnie zjecie, ale ja widzę to inaczej.
Dla pracowników supermarketów jest to duży plus, bo nie muszą wykładać towaru, szykować wystawek na ostatnią chwilę, przy rzucających się na wszystko klientach. Wszystko działa na spokojnie, a i klient, może obejrzeć towar (bombki, światełka) i zastanowić się nad kupnem, lub poczekać aż z tanieje.
Dla kupujących, zakupią już ozdoby, to nie będą musieli w grudniu latać jak szaleni i szukać, popadając w tzw. świąteczną gorączkę. Wcześniej upolują upatrzone, prezenty, ozdoby itp. bez wariactw.
Ja w tym nie widzę nic złego :)
Niestety w taki sposob zginal moj kuzyn. I to nie jest wina dzieci bo to sa tylko dzieci " glupie" zanim zmadrzeje,to jest wina doroslych ze nie uswiadamiaja dzieci o takich sprawa. PO 2 nie wierze ze nikt z piatki roddzicow tych dzieci nie moze Raz dziennie wyjsc odebrac dzieci wiedzac ze jest to ruchliwa droga. PO 3 gdzie byl kierowca autobusu ktory powinien byc (moim zdaniem) przeszkolony aby zwracac uwage dziecia w koncu byl to w pewnym sensie autobus szkolny (poniewaz przewozi dzieci ze szkoly Tak bylo za moich czasow ze o okreslonych godzinach autobusy kursowe mialy pierwszenst