LOL, serio? Nie kumasz all inclusive? No, ziomek, jeśli patrzysz przez pryzmat "mama sama i tak poda obiad i driny", to spoko, ale dorośli zwykle muszą to sami zrobić. Ba! Zwykle opłaca się wziąć all invlusive nawet codziennie gdzieś jadąc - taniej wychodzi dzień all-a niż kupować alko, picie, jedzenie, przygryzki odzielnie.
Poza tym, cały temat jest raczej nie do ludzi "jadących na all-a", tylko dla sebastianów/januszy, którzy jadą na drugą stronę Polski, żeby tam robić wieś i zachowywać się ja murzyn w supermarkecie. Takich id****w nikt nigdzie na świecie nie potrzebuj
fuuuuuuujjjjjjjjjjjjj