Moj kolega jezdzil Family Frost. Czesto uzywalismy auta do spraw prywatnych. Gdy jechalam pierwszy raz nie wiedzialam gdzie wylaczyc melodyjke,podjezdzamy pod blok ,dzieci juz sa a kolega " dzis qwa nie ma lodow"
Cholernie roszczeniowe i mało inteligentne pokolenie nam wyrosło... mam tylko nadzieję, że następne się ogarnie, bo inaczej czeka nas apokalipsa zombie ze strony żywych (fizycznie, nie umysłowo).
Zgaduję w ciemno, że to zlikwidowanie przejście dla pieszych i tylko malowanie zostało... Przed przejściem nie widać znaku, a za płotkiem mamy trawnik.
Koledze w pracy wkładki od butów zajumali z grzejnika a Wy sie dziwicie że naklejki ktoś buchnął.