A po co podpułkownik miałby zdawać taki egzamin? Bo nie jest szeregowiec, który ma zapie.... on ma DOWODZIĆ. Pomijam kwestie jego kompetencji, ale do wydawania rozkazów i przekładania papierków nie musi być w szczycie formy.
Ja tej panny nie lubię, gdyż to typ osoby, która wprawdzie "niegłupio gada", ale ma za duże parcie na lans (założeniem muszki na czas wystąpienia u boku Korwina przegięła wszystko). Jednak opinię podzielam - kropla drąży skałę, wciskanie takich treści znieczula na zagrożenie, a potem niespodzianka, ludzie, jesteśmy w ciemnej d.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Buahahahah, Polactwo... Oczywiście każdy w takich sytuacjach jest zaje*any w życiu prywatnym setkami obowiązków. A jak tylko kiero odejdzie to teksty "sam sobie ch*ju przychodź" "ja w weekend chleję, a nie przychodzę do pracy". A potem płacz, bo nie awansujesz, bo za mało zarabiasz, bo jesteś gównem.
A po co podpułkownik miałby zdawać taki egzamin? Bo nie jest szeregowiec, który ma zapie.... on ma DOWODZIĆ. Pomijam kwestie jego kompetencji, ale do wydawania rozkazów i przekładania papierków nie musi być w szczycie formy.