Tak, tak, wielki ,wspaniały polityk, mąż stanu, godny podziwu, cud, że wygrał. A wsztstko dlatego, że pluje na PIS. Każdy dobry byle by nie był za PISem, taka wasza filozofia. Jak to mówił pan na marszu wolności, "dzięki, któremu wygrał Macron": "wróg mego wroga jest moim wrogiem"... a nie... pan pan może nie jest najlepszym przykładem, ale mądrzejszych nie było więc niech będzie ten.
Już przestańcie z tym bezstresowym wychowaniem, bo niby kiedyś wszyscy byli tacy porządni. Co do ojca jak by wychowywał bezstresowo jak mówicie to by na policję niezglosil
trauma dla biednego chłopaka do końca życia:(