Nie czaje, jak ktoś ma religię w du**e to po co się nakręca? Nikt nie mówi, że każdy ksiądz jest ok ale dziwią mnie teksty, że wierzę w Boga jestem w katolikiem i nie chodzę do kościoła. To jak jestem kierowcą jeżdżę samochodem ale nie przestrzegam znaków drogowych bo niektóre są głupie albo niepotrzebne. Tak pewnie jest w obu przypadkach ale albo się na coś decydujesz i w tym jesteś albo nie jesteś i wtedy szanuję gościa a nie takie pieprzenie małego dziecka, że chce batona ale takiego jak on chce w sklepie nie ma.
To działa prawie tak samo, jak z mercedesem i gwiazda na masce… „…i tam taki celownik, jak bym mu nie przypi****lił drzwiami to by uciekł….!!!”
Następny co śnieg popsuł.