Jeżeli ktoś się chwali takim zdjęciem to pewnie dla tego że w końcu ma swój kąt. Brak mebli tłumaczy bałagan. Wiochę widzą ludzie którzy mieszkają u mamusi.
Sądziłem, że to zdjęcie jakiegoś specjalisty IT przy monitorze a to ekspert MEN od edukacji seksualnej i do tego kobieta. Że też przyszło mi dożyć czasów gdzie seksu i rodziny uczą księża, Pawłowicz i to coś ze zdjęcia...
Wyzwolenie seksualne nie oznacza, że bierze się byle draba, tylko że nie wstydzi się seksu. Kobieta wyzwolona seksualnie to kobieta nie wstydząca się swojej seksualności, lubiąca seks i zdrowe eksperymentowanie z nim. Nie wiem, czemu jakieś matoły uważają, że kobieta lubiąca seks to zaraz babka, która "kocha łobuzów" albo skacze z kwiatka na kwiatek. Może kobieta o zdrowym apetycie seksualnym jest dla nich czymś nieznanym. Sorry, ale wg mnie wstydzenie się seksu jest objawem zaburzenia. Co do mnie: łobuzów nigdy nie lubiłam, z kwiatka na kwiatek też nie skaczę, żeby nie było :-)
Raz, że było. Dwa, to ustawka!