W środę 4.01 jechałem z Niemiec do Polski autostradą A11 między ostatnim zjazdem w Niemczech a granicą cały lewy pas był biały a na prawym rozjeżdżony śnieg i zamarznięty po przejechaniu granicy po Polskiej stronie cała droga wraz z poboczem odśnieżona cała mokra ani jednego płatka śniegu przejeżdżałem przez granicę przed 18 po 19 Niemcy zamknęli autostradę i granicę bo za ślisko było więc nie zawsze Polacy są w tym temacie najgorsi na drugi dzień jechałem do niemiec i dopiero przed Berlinem jak śnieg tam nie padał dopiero można było zobaczyć asfalt bo wcześniej momentami tylko śnieg był
Nie ma co drzeć szat, PiS wieńczy dzieło poprzedników - i dobrze, tak ma być. Najważniejsza jest ciągłość każdej polityki czy to politycznej czy gospodarczej. Mnie tylko przeszkadza ten niedouczony aptekarz od moździerzy i nadmierne gadulstwo i pyszałkowatość Antosia. O Apelu Smoleńskim nie wspomnę bo to już nadaje się tylko do leczenia
W środę 4.01 jechałem z Niemiec do Polski autostradą A11 między ostatnim zjazdem w Niemczech a granicą cały lewy pas był biały a na prawym rozjeżdżony śnieg i zamarznięty po przejechaniu granicy po Polskiej stronie cała droga wraz z poboczem odśnieżona cała mokra ani jednego płatka śniegu przejeżdżałem przez granicę przed 18 po 19 Niemcy zamknęli autostradę i granicę bo za ślisko było więc nie zawsze Polacy są w tym temacie najgorsi na drugi dzień jechałem do niemiec i dopiero przed Berlinem jak śnieg tam nie padał dopiero można było zobaczyć asfalt bo wcześniej momentami tylko śnieg był