raczej mieli pecha, że płyneła tzw Titanic'iem ówczesna elita bankierów, oponentów pewnej rodziny znad jordanu, którzy mówia o sobie Rot. Ale nieszczęśliwy wypadek dla plebsu brzmi lepiej. Podobna historia jest z pewnym samolotem 767 z Malezji...którym leciało 13stu z 14stu właścicieli pewnego patentu. A zgadnijcie kim jest ten 14sty, którego tam nie było...?
Bzdura! Szarik żadnym czołgiem nie jeździł i w ogóle tego czołgu nie było, bo to fikcja literacka. A załoga Rudego prędzej gniła w lagrze niż jeździła sobie tu czy tam...
a gdzie ten sabat miał miejsce?