Człowiek jest wszystkożerny. Ma siekacze drapieżnika. Ma oczy z przodu głowy, jak każdy drapieżnik. Ma pojedynczy żołądek, podczas gdy roślinożercy mają żołądek czterokomorowy. I wreszcie potrzebuje aminokwasów, z których część znajduje się jedynie w produktach pochodzenia zwierzęcego. Niech każdy dorosły sobie wybiera dietę, jaką chce, nic nam do tego, ale fakty to fakty. Byłam z powodów ideowych wegetarianką przez 2 lata. Pierwszy miesiąc był fajny, potem czułam spowolnienie umysłowe z powodu niedoboru składników. Taka dieta nie jest dla osób trenujących ani dużo pracujących umysłowo.
Jest popyt, jest podaż. Póki będą osoby, które z jakichś powodów potrzebują kleru, póty będzie on rządził. Oni się tak panoszą, bo są ludzie, którzy na to pozwalają i tolerują ich wybryki
Moim zdaniem księża powinni mieć żony i dzieci, pracować na swoje utrzymanie i płacić podatki. Powinni mieć tyle praw i przywilejów, co każda inna osoba. Wtedy mieliby prawo wyrażać swoje opinie o małżeństwie, rodzinie i życiu. Tak to wiedzą o tym tyle, co dzieciak z książek
Człowiek jest wszystkożerny. Ma siekacze drapieżnika. Ma oczy z przodu głowy, jak każdy drapieżnik. Ma pojedynczy żołądek, podczas gdy roślinożercy mają żołądek czterokomorowy. I wreszcie potrzebuje aminokwasów, z których część znajduje się jedynie w produktach pochodzenia zwierzęcego. Niech każdy dorosły sobie wybiera dietę, jaką chce, nic nam do tego, ale fakty to fakty. Byłam z powodów ideowych wegetarianką przez 2 lata. Pierwszy miesiąc był fajny, potem czułam spowolnienie umysłowe z powodu niedoboru składników. Taka dieta nie jest dla osób trenujących ani dużo pracujących umysłowo.