To tak jak z uprawnieniami SEP. Jest sobie grupa SĘP-ów maja sobie stowarzyszenie SEP (przeważnie stare dziadki). Tam sobie robią kaskę wydając przeróżne tam certyfikaty, grupy, zaświadczenia. Ani to egzamin państwowy ani nie wiadomo co, siedzą sępy i czeszą za szkolenia i egzaminy. Niejeden bez ICH uprawnień daje sobie radę, niejednego z uprawnieniami ubiło.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Mnie osobiście to przeraża. Widziałem jakiś czas temu to foto... twarz tego człowieka zapadła w pamięć... i jak widzę kogoś podobnego, to na niego uważam :P
a ten co rzeżbił to do dziś się śmieje