Historia może być zupełnie banalna: Byłam ma wczasach w Egipcie. Moi znajomi zorganizowali imprezę w schowku na szczotki, gdzie poznałam dwóch kardiologów, trzech prawników i programistę C++. Spóźnił sie tylko specjalista od zabezpieczeń.
Tak właśnie to wygląda wychowanie w cieniu półkolistego miecza i źle pojętego Boga, który za bardzo przyprawił faję wodną, a później wysłał na ziemię innego psychola o ksywie Mahomet.
ahhh ta Zielona Góra :) piękne miasto :)