Idąc dalej na studia humanistyczne, jak większość przyszłych wysoko wykształconych bezrobotnych, czy kadr pracowniczych popularnych sieci oferujących szybkie posiłki, do niczego się nie przyda. Zarówno w dalszym kształceniu jak i pracy. Studia inżynierskie i praca np. w niedocenianym czy wręcz pogardzanym przez pseudo magistrów filologi budownictwie, już bywa to pomocne. Prosty przykład: np. błędy wymiarów schodów w planach, które trzeba na szybko skorygować.
Nie mam Facebooka, dlatego jestem z siebie dumny. Serio. ;)