Uznanie ślimaka za rybę to tzw. fikcja prawna, przyjmowana po to, aby nie tworzyć zupełnie osobnej regulacji. Np. zamiast tworzyć nowe zasady dofinansowania zbioru ślimaków, wystarczyło NA POTRZEBY aktu prawnego o dofinansowaniu rybołówstwa uznać owego ślimaka za rybę. Robi się to jednym przepisem. Nie zmienia się żadnych klasyfikacji biologicznych, ot - na potrzeby aktu prawnego uznaje sięgo za rybę. W Polsce też obowiązują takie fikcje. Np. jeśli odrzucisz spadek po zmarłym, prawo uznaje Cię za zmarłego - na potrzeby postępowania spadkowego. A nikt z ABW nie przyjeżdża Cię zabić...
Nie widzisz cioto że z laską idzie? Ty nigdy torebki kobiecie nie potrzymałeś, bo nigdy kobiety nie miałeś! Wal dalej gruchę i puszczaj takie goowno na główną. Czy wszyscy admini to onaniści?
Wieczny poscig za sperma na "faceboku", wsrod mlodych samiczek...