Kazde pokolenia maja swoja mode i fryzury itp, bo chca byc inni niz starsze pokolenia czy tak ciezko to pojac. W latach 90 ludzie chodzili w obcislych jasnych jeansach i mieli fryzury typu grzybki jakby byli cieci pod garnek. Jeszcze wczesniej chodzili w dzwonach. Tylko ktos starzejacy sie moze szukac w tym czegos nienormalnego, albo majacy problemy ze samym soba.
Nikt nie powinien się nikogo bać. W ustroju demokratycznym politycy powinni mieć po prostu świadomość, że są wybierani przez obywateli i będą przez nich rozliczani. A obywatele powinni wiedzieć, że mogą i powinni polityków rozliczać. Inaczej będzie wygrywać nie ten, który robi najlepiej, a ten, kto krzyczy najgłośniej. A największy nacisk powinno się kł**ć na władze lokalne - ci, którzy się sprawdzą, powinni iść wyżej. Wtedy uniknie się ludzi znikąd, pracujących dla koleżków, a nie wyborców. Tylko tego nie da się zrobić w 5 ani 20 lat. Ale trzeba nad tym pracować.
Kazde pokolenia maja swoja mode i fryzury itp, bo chca byc inni niz starsze pokolenia czy tak ciezko to pojac. W latach 90 ludzie chodzili w obcislych jasnych jeansach i mieli fryzury typu grzybki jakby byli cieci pod garnek. Jeszcze wczesniej chodzili w dzwonach. Tylko ktos starzejacy sie moze szukac w tym czegos nienormalnego, albo majacy problemy ze samym soba.