Fachowo to sie nazywa order out of chaos. Porzadek z chaosu. Najpierw tworzy sie chaos zeby potem zaproponowac rozwiazanie na swoich prawach ludzie sami beda sie tego domagali, lub problem reakcja rozwiazanie. Najpierw tworzy sie samemu problem czeka sie na reakcje ludzi I proponuje sie wlasne rozwiazanie problemu, ktory Sam sie stworzylo. Najwyzszy czas by ludzie sobie zdali sprawe ze rzady nie sa po to zeby wam sie zylo lepiej, a po to zeby was kontrolowac.
Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam patrzeć na naturę. Tą dziką i mniej dziką jak w tym przypadku. Wychowałem się na Kiplingu. Chciałbym tylko rzec, że dzisiejsze zachowania ludzi odbiegają od zwierzęcych. Są znacznie bardziej brutalne.
Zasada jest prosta. Mieszkasz w bloku naucz sie tolerowac innych. Jednemu przeszkadza ze ktos za glosno wzdycha przy dymaniu, innemu smrod gotowanej pomidorowej, a jeszcze innemu wiercenie sasiada. Ludziom w d#pach sie poprzewracalo...
Jasło się kłania :D