W Europie przynajmniej można wyjść do lasu na grzyby bez obawy, że zaatakuje nas puma , można spacerować za miastem wzdłuż rzeki , bez obawy, że z wody wyskoczy krokodyl . Nie ma ptaszników, a z jadowitych węży to tylko żm**a zygzakowata.
Wiochą jest wybudowanie osiedla na terenie zalewowym rzeki zamieszkałej przez krokodyle.
Łapka (+)