★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Ja też kupiłem sobie. Zabawiamy się z żoną w trójkącik, ale bez trójkącika i zdrady. Ja mam wie wypięte pupy, a żona zadowolona, że jej nie zdradzam i mogę kończyć na zewnątrz, a jednak w środku. Wszystko jest dla ludzi, jednak wiózł bym bardziej dyskretnie.
Chyba dzieci specjalnej troski... Ja z adapterami nie miałem do czynienia na codzień, o patefonach z epoki Fogga nie wspominając, a mimo wszystko wiedziałem że trzeba płytę nasadzić i położyć ramię z igłą, głowicy, ani lasera nie szukałem. Młodzi geniusze z filmiku i tak dobrze sobie radzą. Widziałem już filmiki, że niewiedzieli do czego służy kaseta. Obsługę niby można wybaczyć, ale coś słabo rozgarnięte te nowe pokolenia.
Jak takie sucze będą sobie robić zdjęcia na moim grobie, to będzie oznaczało że miałem udane życie. Nie widzę tu braku szacunku. :-)