Zapewne czekali na pozwolenie wycięcia drzew, nie chcieli mieć przestoju w robotach to zrobili jak zrobili. Gdy otrzymali zezwolenie drzewa zostały wycięte. Wniosek składa się do wójta, burmistrza , prezydenta miasta albo dyrektora parku narodowego albo regionalnego dyrektora ochrony środowiska, zależy od tego gdzie drzewo stoi
Faktycznie autor textu to wiocha. Widac ze jakis biedak (prawdziwy facet ma woz za min. 60tys funtow) ktory nie ma pojecia o biznesie, przepisie i zasadach (zgadza sie na kwote, a pozniej placze ze malo ). Wlaczcie myslenie biedaki... Biednys bos glupi.
Mam wrażenie że to ustawka. Ustawienie nagrywającego, jego koński śmiech. Czego ludzie nie zrobią żeby zaistnieć na portalach. Biedne dziecko...