??? - po prostu tonący brzytwy się chwyta, uciekają z chaosu do normalności, u nas też tak było (przed 1989) - tylko nie tak dramatycznie (bo u nas nie ZABIJANO !!!!!!!, lub w mikro ilościach)
oczywiscie ze chodzi o kase ale nie rozumiem w czym problem, jezdzisz zgodnie z przepisami - nie płacisz.
w zyciu zaplacilem dwa mandaty, za przejscie na czerwonym swietle i jazde rowerem przez przejscie dla pieszych a święty za kółkiem nie jestem, w miescie są ludzie wiec nie mozna jechac 70 gdy jest ograniczenie 50...do 60 max i policja i fotoradary niestarszne
??? - po prostu tonący brzytwy się chwyta, uciekają z chaosu do normalności, u nas też tak było (przed 1989) - tylko nie tak dramatycznie (bo u nas nie ZABIJANO !!!!!!!, lub w mikro ilościach)