stugrap co ty gościu gadasz głupoty jakie przepisy, w pewnej przetwórni w sezonie miałem 295 godzin w ciągu miesiąca wiec nie gadaj głup, o jakiś kol wiek przepisach porostu umowa zlecenie, sobota i niedziela(często zdarzały się święta również pracujące) były normalnym dniem pracy i płacone normalnie, a jeżeli w niedziele nie przyszedłeś to opie*dol z góry na dół od kierownika. wiec taki jest nasz kodeks pracy co ma wszystko gdzieś.
Prawda jest taka, że na dwoje babka wróżyła. Nie raz sprzątając po swoim psie słyszałem uszczypliwe uwagi, które wcale nie uprzyjemniają mi tej już średnio przyjemnej czynności. Nie raz muszę iść z 20-30metrów z miłym pakunkiem. Najgorsze jest to, że w moim np. mieście były wydzielone śmietniki na odchody, jednak szybko zostały zaadaptowane jako śmietniki komunalne, z resztkami żarcia i opakowań wszystkich ludzi którym 5m dalej się nie chciało iść
za przetrzepanie tyłka już po mo****e dostał ten koleś jeszcze trochę się pokręci po Bramie Portowej i Wyszyńskiego z takimi głupotami to będzie szukał pomocników do zbierania swoich zębów z całego Szczecina
Może go po prostu kupił a nie miał akurat osobówki w domu to przewiózł go lawetą..? Przecież to nie musi być firma holownicza.