Miałem raczej stosunek pozytywny do Trumpa, ale po tych zawirowaniach z cłami to stracił zupełnie w moich oczach. Muszę przyznać, że jego podejście jest nieobliczalne. Po ch*j tyle gadał o cłach, by potem w jeden dzień się z tego wycofać. Ciężko znaleźć jakąś logikę w jego działaniach. No cóż... Ciekawy jestem jak sami wyborcy to postrzegają.
Studia to też szkoła a się piło! Bo wszyscy już powyżej 18 prawaki. I nikt nie gadał o polityce w moich czasach. Jak to możliwe. Dziś by wyskoczył ktoś ze jest za PIS ktoś ze za PO ktoś ze za konfą i nie idzie po prostu pić. Prawaki.
Małpuje od kima.