Każdy kij ma dwa końce. Jak dla mnie to tatuś prz...bany, że naraża swoje dziecko na takie przeżycia i to w przedszkolu. A dziecko jak dziecko, tęskni za rodzicem, którego widzi rzadziej. Nie rozumie co się dzieje. Pamietam jak policja zabierała nie raz mojego ojca z domu. Wtedy wmawiał mi, że mama jest zła, że chce nas rozdzielić. Wierzyłam w to i płakałam tak samo jak ta dziewczynka. Chciałam być z tatą. Prawda jest taka, że mną manipulował, był zwyrodnialcem i katem dla mojej matki. Jedyne co mi po nim zostało to bagaż problemów emocjonalnych i szczera nienawiść za to co nam zrobił. Rodzice
No to dawaj ze swoich zarobków tej biednej rodzinie, bo ja z moich nie chcę, a socjal jest też z moich. Jeśli kogoś na dziecko nie stać to niech się zabezpiecza lub będzie wstrzemięźliwy. Taka polityka, że dajemy biednym nakłania do robienia dzieci gdy Cię na nie nie stać. Włacza się myślenie - Na Julkę moją piątą córkę dostałem, to na Franka też dadzą. Masz święte prawo do pomocy takim rodzinom, ale z WŁASNEJ kieszeni, nadal taki skory do pomocy?
Każdy kij ma dwa końce. Jak dla mnie to tatuś prz...bany, że naraża swoje dziecko na takie przeżycia i to w przedszkolu. A dziecko jak dziecko, tęskni za rodzicem, którego widzi rzadziej. Nie rozumie co się dzieje. Pamietam jak policja zabierała nie raz mojego ojca z domu. Wtedy wmawiał mi, że mama jest zła, że chce nas rozdzielić. Wierzyłam w to i płakałam tak samo jak ta dziewczynka. Chciałam być z tatą. Prawda jest taka, że mną manipulował, był zwyrodnialcem i katem dla mojej matki. Jedyne co mi po nim zostało to bagaż problemów emocjonalnych i szczera nienawiść za to co nam zrobił. Rodzice