No i co z tego? Chyba wszyscy wąchają kwiatki od spodu, przeżyli sobie spokojnie w Argentynie albo Brazylii i zdechli. Kogo tam namierzyli, Eichmanna i chyba niewiele więcej. Materiał dla historyków ale jest już za późno żeby wynikły z tego jakieś konsekwencje.
Po prostu pis to odmiana nowotworu. Groźna, zainfekowała głowy wielu mieszkańców Polski, a polytycy p**s zaczynają przedstawiać raka jako chorobę zawodową, jak np. górnicy pylicę.
W Ziemi obiecanej Reymonta było jak jeden fabrykant przyjmował interesantów z książką żeby wyglądało że umie czytać tylko kamerdyner musiał mu ją odwracać bo trzymał ją do góry nogami. Swego czasu krążyła po internecie strona tytułowa rozprawy "doktorskiej" bylejakiego gdzie ten głąb nawet tam porobił błędy.
Jakoś cicho o tym funduszu łapówkowym z którego nie wydano ani grosza a miał pogrążyć premiera Morawieckiego.