Lata 80-te, ojciec skądś zdobył stare tablice drogowe, a nasza przyczepa z racji wieku i drewnianej konstrukcji, już się rozlatywała, tzn boki i podłoga. Pamiętam jak z braćmi czyściliśmy te tablice do czystej blachy, żeby nikt się nie przyczepił a skąd i dlaczego. Po miesiącu ze starej 3,5 tonówki była nówka 4 tonówka z hydrauliką.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Mam nadzieję, że się uda i polska będzie miała w końcu elokwentnego prezydenta który będzie nie tylko potrafił się wysłowić i nie tylko potężnie mówić tak żeby go słuchano, ale także godnie reprezentować interesy naszego kraju.
Łapka w górę.
na front kurde pokazać co potraficie a nie w Polsce siedzicie i udajecie szczurów