To, że ma tatuaże to nie ma sprawy, ważne jest to co za tatuaże ma...a to już o nim nie świadczy najlepiej. Najgorsze jest to, że potem takie coś się mnoży i rośnie kolejne pokolenie pochlastanych kiboli...Można być sympatykiem jakieś drużyny ale nie fanatycznie bo to już zdrowe nie jest...
Nie wiadomo jaka sytuacja była po zdjęciu nie da się ocenić. Np ja mieszka w Warszawie i czesto widzę jak 2 tych samych gosci podjeżdża karetką na kebsa i parkuje na przystanku autobusowym.
Przecież to Bóg Torunia a do tego wszyscy się go boją więc na niego w Polsce nie ma mocnych. Do tego ma armie mocherów co oddają mu całą emeryturę robią co pan karze a potem chodzą do opieki. Czego więcej pragnąć. W Polsce żyjemy.
hehehehe dobre