Pracowałem w tym sezonie wakacyjnym we Władysławowie i codziennie zamiast "ćwiczyć" przyjeżdżał on do mnie i do baru obok mojego stoiska i żebrał pieniądze które niby zbierał na maraton. Nie ma kasy, a "chodził" w nowiutkich Air Max'ach...
Bardzo dobrze! Zamiast siedmiu reklam przy drodze stoi jedna. Jeśli to Lubelszczyzna to gratuluję rozsądku. Przy Zakopiance powinni brać przykład. Ten co to wstawił na Wiochę ma siano we łbie...
ciekawe ile razy próbował z ta poprzeczką....? :D