Nie wiem co się ludziom we łbach uroiło, że samochód musi wyć jak zarzynana św***a żeby było miło. Jeszcze jakieś 11-12 lat temu za nastolatka miałem przyjemność jechać na tylnym siedzeniu w hondzie civic 1.6 z przelotem i końcówką może nie tak wielką, ale też rynniastą. Po trasie około 150 km cały wieczór miałem huk w uszach. Kierowca chyba był w pół głuchy, że mu to nie przeszkadzało. Sam ostatnio byłem na przyciszeniu wydechu w swoim aucie, bo o ile fajnie w tunelu narobić huku na wysokich obrotach to w trasie głowa pęka od jechania 120 km/h z gulgotem w tle.
Tak, vacariusie i wiskadzie. Swastyka w różnej formie była też znana na niemalże całej kuli ziemskiej i to zarówno od czasów starożytnych, jak i krótko przed drugą wojną światową. Popatrzcie na te zdjęcia (i podobne linki):
- https...
Ponadto czytałem czy słyszałem jak jakiś Indus mówił, że aryjskość miała oznaczać "białego" i "czystego" ducha, a nie białą skórę, ale nie wiem czy ten gość nie chciał czasem "WYBIELIĆ" (XD) swojego narodu!
A mo?e na czas postoju obrci? butelke aby nie przela?o ga?nika...