Czasem się zastanawiam, czy ludzie mają Putina za id**tę? Jak by chciał się pozbyć Lecha Kaczyńskiego (który de facto nie stanowił zagrożenia dla Rosji, tylko jego brat), wybrałby dużo prostszy i łatwiejszy sposób niż katastrofę lotniczą na swoim terenie i to w tak symbolicznym miejscu. Nie robiłby ze swojego wroga bohatera, bo to mu nie jest na rękę. No i nie zabijałby przy okazji jedynego człowieka, który byłby bliższy jego ideom i mógł go zastąpić na stanowisku za niespełna kilka miesięcy. I po co zabijać kogoś przed wyborami, które z dużym prawdopodobieństwem przegra. Jeśli komuś ten
Czasem się zastanawiam, czy ludzie mają Putina za id**tę? Jak by chciał się pozbyć Lecha Kaczyńskiego (który de facto nie stanowił zagrożenia dla Rosji, tylko jego brat), wybrałby dużo prostszy i łatwiejszy sposób niż katastrofę lotniczą na swoim terenie i to w tak symbolicznym miejscu. Nie robiłby ze swojego wroga bohatera, bo to mu nie jest na rękę. No i nie zabijałby przy okazji jedynego człowieka, który byłby bliższy jego ideom i mógł go zastąpić na stanowisku za niespełna kilka miesięcy. I po co zabijać kogoś przed wyborami, które z dużym prawdopodobieństwem przegra. Jeśli komuś ten