Jakoś nie dziwi mnie fantazja producentów zabawek erotycznych. W końcu dobra reklama dźwignia handlu, a póki jest popyt jest i podaż. Co równa się wynikowi w PLNach. ;]
I zastanawiam się nad poziomem dojrzałości osoby, która to wrzucała na wioche... w żadnym stopniu ;]
TWÓJ DZIADEK? WIDZE ŻE CAŁA RODZINKA NIEŹLE SPE**LONA