Sługusa i frajera w jednej osobie nikt nie szanuje.Sługus ma tylko obowiązki i zadnych praw.Ma tylko wiernie wykonywać wszelkie nakazy i zakazy swojego pana a na koniec owego sługusa i frajera kopie się w tyłek żeby zrozumiał kim jest.Ale taka riposta raczej napewno nie otrzeźwi naszych polityków.
I ten jezus w tle. W niedziele do kościółka po komunie a po komunii takie rzeczy. Typowy katolicki szmelc