Polski turysta w Egipcie to może mieć tam obecnie najwyżej s**czkę jak jest słabego zdrowia a nie kłopoty. Wróciłem po dwóch tygodniach - spokojnie, ciepło, extra, ludzie życzliwi i uśmiechnięci a jak pojechałem do Władysławowa to widok tych łażących desperatów z piwem szukających choćby skrawka słońca na pochmurnym niebie, opychających się starymi rybami spowodował że wróciłem po dwóch dniach. Polska biedota - ciemnota, która poza granice miasta nawet nie wyjechała psioczy na ten Egipt bo wybiorą się tam tylko dzięki Google Maps :)
nie wiem czy wiecie ale on nigdy nie był na księżycu! chyba że wierzycie w bajki :D