Życzę, aby Panu również ktoś zrobił "przysługę", jak będzie się Pan śpieszył i nie będzie miejsca na "prawidłowe" zaparkowanie.
Ludzie opamiętajcie się - niszczeniem czyiś własności nic nie wskóracie... Tylko narazicie właściciela na straty. Na pewno delikwent po zauważeniu porysowanego samochodu, nie będzie myślał o tym,że źle zaparkował, tylko "co za sk***syn mi to zrobił.
Na takie coś jest sposób z "uciekającym" powietrzem lub "karne kut@sy".
wiadomo najbardziej czarny ma zawsze przeje\ane hehe!