Kiedyś na giełdzie samochodowej Ojciec na propozycję gry w trzy karty śmiał odpowiedzieć w dość nieprzystojny sposób. Byłem ZDUMIONY kiedy na naszą dwójkę ruszyło ze 20 osób (w tym facet z małym dzieckiem na ręku). Jak im się może to opłacać? Tu widzę podobną sytuację.Cud że manager się nie wtrącał.
Twarda baba, że jej się chce z jeb***m pijakiem użerać.