Różnice są spore, bo w okresie międzywojennym w polityce byli ludzie wykształceni, wywodzący się albo z bogatego mieszczaństwa albo dawnej szlachty. Dziś niestety do władzy dochodzi mentalny plebs, którego przodkowie zastąpili prawdziwą elitę zabitą przez III Rzeszę czy NKWD.
angielskiego to ona sie uczyla na kursie dla gluchoniemych chyba...bejbi ken juł masakreska hahaha a najlepsze to "aj fil głejt"-w jej wykonaniu tak to brzmi:)
Różnice są spore, bo w okresie międzywojennym w polityce byli ludzie wykształceni, wywodzący się albo z bogatego mieszczaństwa albo dawnej szlachty. Dziś niestety do władzy dochodzi mentalny plebs, którego przodkowie zastąpili prawdziwą elitę zabitą przez III Rzeszę czy NKWD.