a jak dla mnie to takie coś nazywać wiochą to bardzo mało powiedziane nie potrafię tego nawet opisać bo na wiochę to stosunkowo za mało , czego by nie zrobić to i tak 2 rozwydrzone dzieciaki .
Ktoś to do jaj zrobił. I ten gościu co filozofuje o książce, i kamerzysta i ci kolesie co się bili, byli kumplami, którzy włąsnie chcieli nakręcić filmik z mistrzami drugiego planu. Co nie znaczy, że nie było śmieszne :)
a jak dla mnie to takie coś nazywać wiochą to bardzo mało powiedziane nie potrafię tego nawet opisać bo na wiochę to stosunkowo za mało , czego by nie zrobić to i tak 2 rozwydrzone dzieciaki .